Ślimak, ślimak pokaż rogi, dam ci sera na pierogi

Rodzina się zjechała z Polski na wakacje, trzeba im coś szwajcarskiego pokazać. Krowy i sery? Niech będzie, krowy i sery. 30 km od Berna jest Emmental – idziemy w komercję, zobaczymy jak się produkuje jeden z najsłynniejszych serów na świecie, emmentaler. Równie słynny, co gouda z Goudy w Holandii. Tak, tak, też kiedyś myślałam, że…

Dlaczego fajnie jest mieć dzieci w Bernie?

Odwożę pisklę do żłobka na rowerze. Mimo, że pisklę jest w wieku żłobkowym, to znaczy takie małe w sumie, nikt się na mnie nie patrzy jak na wyrodną matkę, co to biedne kilkumiesięczne dziecko targa ze sobą na welocypedzie, zamiast wygodnie samochodem pod drzwi dostarczyć. Jedyny problem, że inni rodzice też są tacy mądrzy jak…

Święty Gotthard wpadł do czarnej dziury

Dzisiaj w Szwajcarii wielkie święto. I nie, wcale nie chodzi o Dzień Dziecka, bo go tu wcale nie celebrują. Widać, za dużo dzieci mają i już im się nie opłaca komercji napędzać z tego powodu. Imigranci zawsze chętnie sypną nowym przychówkiem, wiem coś sama na ten temat. Tak więc dziś do zabawy z okazji wcale…

Co by świat zrobił bez Szwajcarów?

Bez Polaków – wiadomo. Samochodów by nie było. No, może by były, ale napędzane wołami lub osłami, gdyby imć pan Łukasiewicz nie odkrył nafty vel ropy. A nawet, gdyby kto inny odkrył, to i tak w deszczową pogodę mogliby sobie automobiliści co najwyżej szybki w okularach przecierać palcem, gdyby nie epokowe odkrycie Józefa Hofmanna, znane…

Transplantologia szwajcarsko-polska. Reanimacja

O transplantologii już było. O tu: KLIK. Poprzednie organy dobrze się czytelnikom przyjęły, więc na stół operacyjny wjeżdżają kolejne rozwiązania do przeszczepu. Wykopaliska uliczne Jest sobie dziura w chodniku. Taka od pękniętej rury z wodą, od kabelków, albo wykopalisk archeologicznych z epoki lodowcowej. Z resztą nieważne, co to za dziura, ważne – że jest. I…

Murzynek Bambo w Afryce mieszka. Czy Szwajcarzy to rasiści?

Bodo. Eugeniusz Bodo. Taki nowy serial teraz telewizja polska wyświetla, o życiu słynnego przedwojennego aktora. Też sobie oglądamy, tak w naszych klimatach, bo imć pan Bodo miał tatusia Szwajcara, Junod (Żuno się czyta). I mądry senior dał swojemu podlotkowi taką radę: Co jest złego w byciu Szwajcarem? – to podlotek Złego? Szwajcarski paszport to jest…

Co ja tu robię? #12 Pierwiosnki, pierwiastki, pierwsze koty za płoty

Uniwersytet blogowania się kończy. I dobrze w sumie, bo nie nadążałam z tymi pracami domowymi. Dobra, przyznam się, skończył się tak na prawdę dwa tygodnie temu. Dzisiaj już ostatni post z tej serii. Czas na blogowy rachunek sumienia. Akurat dobrze się składa, bo:   Nie chodzi o to, że po tym uniwersytecie jestem już całkiem…

Co ja tutaj robię? # 10 Złota rybka, co spełnia życzenia

Kubełki wszyscy znamy. To taka stara zabawa w bucket list – spisz na kartce wszystkie swoje marzenia, które chciałbyś zrealizować do końca życia. A potem je realizuj, to oczywiste. Dzisiejsze zadanie z uniwersytetu blogowania jest takie właśnie kubełkowe. Wyrzuć do kubła na śmieci wszystkie swoje dotychczasowe posty. Hahaha. Żartowałam. To by było głupie zadanie jak…

Co ja tutaj robię?# 9 Bigos z ravioli a na deser guakamole na sake

Ogrzewanie się zepsuło w łazience. Zimno w gołą pupę, pisklę co rusz to wtrynia paluszki do miski z cieknącą wodą – trudno. Czas się poświęcić. Będę udawać blondynkę antytechnologiczną przed panem od hajcowania i na migi mu pokazywać co ma zatkać i co jest nie tak. Niebiosa mi chyba zesłały specjalistę imigranta z Hiszpanii. Nie…

Co ja tutaj robię? # 8 Zupa z alfabetu

Raz, dwa, trzy, cztery, maszerują oficery. Pięć, sześć, siedem, osiem, Wszyscy mają wszystko w nosie. Takim o to wdzięcznym wstępem doszliśmy do części ósmej zadania szkolnego z uniwersytetu: wybierz na chybił trafił jedno z głupich, nic nie znaczących powiedzonek i napisz o tym post. Moje na chybił trafił było dopiero trzecie, bo dwa pierwsze były…

Co ja tutaj robię? # 7 Klient w krawacie jest mniej awanturujący się

Przypowieść pierwsza o siewcy dobrej informacji Dawno, dawno temu, za górami, za lasami, czyli rok temu z hakiem w Polsce pracowałam w części korporacji, która zajmowała się customer expierence. To taki dział,  który mówi całej firmie, żeby klientom robić dobrze tam, gdzie firma im robi źle. Mój były szef zwykł mawiać, że firma powinna się…